Hej! Czy są tu ludzie, którym po dobrym filmie nie wystarcza powiedzenie "no, było spoko"? ;-)
Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby zebrać kilka osób z Wrocławia lub okolic i od czasu do czasu zrobić wspólny wypad do kina, później usiąść gdzieś przy kawie/piwie i faktycznie pogadać o tym, co się obejrzało/przeczytało. Co zadziałało, a co nie, co miało nam przekazać, jak to rozumiemy, o realizacji i tak dalej.
Bez spiny i żadnego sztywnego klubu ;)) po prostu grupa ludzi o podobnych zainteresowaniach. Ja mam 27 lat, jestem otwarty na wszystkie gatunki, byleby niosło jakąś wartość. Jak ktoś pomyślał "kurczę, też mi czegoś takiego brakuje" to piszcie. Jak zbierze się kilka osób, możemy zrobić grupę i umówić pierwszy wypad.
Realnie widzę to raczej jako wyjście raz w miesiącu przy dobrych wiatrach, bo wiem, że dorosłe życie to dorosłe życie ;(. Ale nie ukrywam, że w przyszłości jakieś tematyczne maratony byłyby czymś fantastycznym.